sobota, 26 lipca 2014

nie zostawiaj dziecka w aucie gdy są upały.

Czy jeśli zauważę w zamkniętym aucie dziecko lub zwierzę i rozbiję szybę, żeby je uratować popełniam przestępstwo?
 
 
Wszystko zależy od tego czy życie i zdrowie dziecka lub zwierzęcia jest realnie zagrożone. Dlatego też na wstępie należy powiadomić służby ratunkowe, takie jak pogotowie, straż pożarną, policję, a następnie należy sprawdzić czy w pobliżu nie ma opiekunów dziecka lub właścicieli psa. Wszelkie działania trzeba podejmować niezwykle szybko. Gdy z uzasadnionych powodów zdecydujemy się na wybicie szyby w aucie, nasze działanie będzie uznane jako działanie w stanie wyższej konieczności. Zgodnie z kodeksem karnym, nie popełnia przestępstwa, kto działa w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego jakiemukolwiek dobru chronionemu prawem, jeżeli niebezpieczeństwa nie można inaczej uniknąć, a dobro poświęcone przedstawia wartość niższą od dobra ratowanego.
 
Niewątpliwie wartość w postaci życia i zdrowia przewyższa wartość w postaci uszkodzenia szyby. Stan wyższej konieczności wyłącza zarówno bezprawność, jak i winę. Przy czym niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia powinno mieć charakter bezpośredni i rzeczywisty, gdyż przekroczenie granic stanu wyższej konieczności równoznaczne jest z popełnieniem przestępstwa.
 
Natomiast, w przypadku odpowiedzialnych za zdarzenie opiekunów dziecka zastosowanie znajdzie przepis, który stanowi, iż kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Jeżeli na sprawcy ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
 
pozdrawiam
Bartosz Strugaru

czwartek, 24 lipca 2014

"ANULOWANIE MANDATU Z FOTORADARU"


Coraz częściej zgłaszają się Kancelarii Bartosz Strugaru Sego Investment klienci, którzy otrzymują pismo – wezwanie ze straży miejskiej/gminnej, w którym straż wzywa do podania kto prowadził pojazd, co do którego fotoradar zarejestrował przekroczenie prędkości a tym samym wykroczenie. Do wezwania dołączone jest zdjęcie z fotoradaru, najczęściej bez widocznej twarzy kierującego.
W takiej sytuacji warto wiedzieć o kilku informacjach, które przyczynią się do uniewinnienia lub ewentualnie do umorzenia postępowania przez Sąd.

Po pierwsze pamiętać należy, że pismo ze straży nie jest mandatem. Po drugie macie Państwo prawo nie wiedzieć kto faktycznie prowadził pojazd w momencie ujawnienia wykroczenia. Ważna uwaga, nie proponuję „na siłę” wskazywać” osoby która prowadziła pojazd, bo może okazać się, że dojdzie do fałszywego oskarżenia kogoś o czyn którego nie był sprawcą oraz do poświadczenia nieprawdy.
W tym miejscu, biorąc pod uwagę, że felieton ma być zwięzłym „skryptem”, trochę rozważań natury prawnej, które mogą się przydać.

Zgodnie z treścią art. 5 § 1 pt 9 kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia (dalej kpsw) nie wszczyna się postępowania a wszczęte umarza, jeśli brak jest skargi uprawnionego oskarżyciela.
W myśl art. 17 § 3 kpsw w postępowaniu w sprawach o wykroczenia straż gminna/miejska może uzyskać status oskarżyciela publicznego tylko wówczas, gdy w zakresie swojego działania ujawniła wykroczenie i wystąpiła z wnioskiem o ukaranie.

Uprawnienie straży miejskiej/gminnej w odniesieniu do kontroli ruchu drogowego ściśle wynika z art. 11 ust. 1 pkt 2 ustawy o strażach gminnych, który stanowi, że do zadań straży należy czuwanie nad porządkiem i kontrola ruchu drogowego w zakresie wskazanym w ustawie.
Natomiast zgodnie z art. 129 b ust. 2 pkt 1 i 2 w/w ustawy, strażnicy gminni uprawnieniu są do wykonywania kontroli ruchu drogowego tylko wobec kierującego pojazdem oraz uczestnika ruchu drogowego, natomiast nie mają uprawnienia kontrolnych w stosunku do samych właścicieli lub posiadaczy pojazdu, jeżeli nie wykażą jego sprawstwa w tym zakresie (tak orzekł w wyroku Sądu Najwyższego, dnia 18 kwietnia 2013 roku, sygn. II K 90/13).

Innymi słowy jeśli straż gminna/miejska nie wykaże dowodami niebudzącymi wątpliwości, że to właśnie właściciel pojazdu, do którego zwracają się z pismem- wezwaniem, popełnił wykroczenie – sąd powinien umorzyć postępowanie  wywołane wnioskiem straży miejskiej o wasze ukaranie.
Pamiętać należy również o tym, że zgodnie z art. 8 kpsw do postępowania w sprawach o wykroczenia stosuje się odpowiednio przepis art. 5 kodeksu postępowania karnego, którego § 2 stanowi, że nie dające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść obwinionego.

Dlatego też sąd skazując obwinionego za wykroczenie nie może opierać się na przypuszczeniach czy hipotetycznych możliwościach zaistnienia pewnych okoliczności – tu musi występować pewność. Co więcej, istotna uwaga, że do obwinionego stosuje się inną zasadę z postępowania karnego, która stanowi, że oskarżony nie ma obowiązku dowodzenia swojej niewinności, ani obowiązku dostarczania dowodów na swoją niekorzyść. 

W sytuacji kiedy dostajecie wezwanie ze straży miejskiej/gminnej, jednakże jak to bywa w większości przypadków, nie ma na nim wyraźnego zdjęcia twarzy, nie macie obowiązku samemu się obciążać i potwierdzać okoliczności prowadzenia pojazdu.  W takiej sytuacji proponuję wysłać listem poleconym odpowiedź, że nie wiecie kto w tym czasie mógł prowadzić pojazd. Sprawa następnie zapewne trafi do sądu, który może już na wstępie postępowanie umorzyć (o czym mowa powyżej) lub wydać wyrok nakazowy, od którego służy Wam sprzeciw – który z kolei powoduje rozpoczęcie postępowania sądowego i finalnie jest duże prawdopodobieństwo uniewinnienia Was od zarzucanego wykroczenia, z uwagi na brak dowód waszej winy – chyba, że sami je dostarczycie, czego nie polecam.

Pozdrawiam
Bartosz Strugaru
SEGO INVESTMENT

środa, 12 lutego 2014

odprawa pośmiertna dla małżonka

Witam, czy należy mi się odprawa pośmiertna po śmierci męża, a jeśli tak to w jakiej wysokości? Mój mąż był zatrudniony na umowę o pracę.


W myśl kodeksu pracy w razie śmierci pracownika w czasie trwania stosunku pracy lub w czasie pobierania po jego rozwiązaniu zasiłku z tytułu niezdolności do pracy wskutek choroby, rodzinie przysługuje od pracodawcy odprawa pośmiertna. Wysokość odprawy, o której mowa powyżej, jest uzależniona od okresu zatrudnienia pracownika u danego pracodawcy i wynosi: jednomiesięczne wynagrodzenie, jeżeli pracownik był zatrudniony krócej niż 10 lat, trzymiesięczne wynagrodzenie, jeżeli pracownik był zatrudniony co najmniej 10 lat, sześciomiesięczne wynagrodzenie, jeżeli pracownik był zatrudniony co najmniej 15 lat. Odprawa pośmiertna przysługuje następującym członkom rodziny pracownika: małżonkowi, innym członkom rodziny spełniającym warunki wymagane do uzyskania renty rodzinnej w myśl przepisów o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Odprawę pośmiertną dzieli się w częściach równych pomiędzy wszystkich uprawnionych członków rodziny. Jeżeli po zmarłym pracowniku pozostał tylko jeden członek rodziny uprawniony do odprawy pośmiertnej, przysługuje mu odprawa w wysokości połowy odpowiedniej kwoty określonej powyżej. Niemniej jednak odprawa pośmiertna nie przysługuje członkom rodziny, o których mowa wyżej, jeżeli pracodawca ubezpieczył pracownika na życie, a odszkodowanie wypłacone przez instytucję ubezpieczeniową jest nie niższe niż odprawa pośmiertna. Jeżeli odszkodowanie jest niższe od odprawy pośmiertnej, pracodawca jest obowiązany wypłacić rodzinie kwotę stanowiącą różnicę między tymi świadczeniami.

pozdrawiam
Bartosz Strugaru

używanie klaksonu w mieście - dozwolone czy zabronione?

Czy faktycznie używanie klaksonu w mieście jest zabronione?


Kierujący pojazdem może używać sygnału dźwiękowego, w razie gdy zachodzi konieczność ostrzeżenia o niebezpieczeństwie. Przy tym zabrania się nadużywania sygnału dźwiękowego, używania sygnału dźwiękowego na obszarze zabudowanym, chyba że jest to konieczne w związku z bezpośrednim niebezpieczeństwem. Zakaz ten związany jest z zapewnieniem spokoju mieszkańcom. Niezależnie od powyższego warto zwrócić uwagę, iż poza obszarem zabudowanym podczas mgły kierujący pojazdem powinien dawać krótkotrwałe sygnały dźwiękowe w czasie wyprzedzania lub omijania. Ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym zobowiązuje kierującego do zachowania "ostrożności" w każdej sytuacji na drodze oraz "szczególnej ostrożności" w newralgicznych okolicznościach, przy tym pouczając o  konieczności stosowania zasady "ograniczonego zaufania". Ustawa daje jednak kierującemu prawo do oceny, czy konkretna sytuacja w jakiej się znajduje może wymagać użycia sygnału dźwiękowego. Przykładowo można wymieć sytuacje usprawiedliwiające użycie klaksonu, nawet w terenie zabudowanym, takie jak zajechanie drogi przez inny pojazd, nagłe wtargnięcie pieszego na jezdnię. W tym przypadku sygnał dźwiękowy powinien brzmieć jednolicie i nie dłużej niż wymaga tego dana sytuacja. Natomiast bezsprzecznie klaksonu nie należy stosować celem ponaglania lub przywołania innych uczestników ruch. Naruszenie bowiem reguł używania sygnałów stanowi wykroczenie z art. 97 kodeksu wykroczeń, natomiast użycie sygnału wbrew zakazowi wynikającemu ze znaku B-29 "zakaz używania sygnałów dźwiękowych" może wyczerpywać znamiona wykroczenia z art. 92 § 1 kodeksu wykroczeń.

pozdrawiam
Bartosz Strugaru

zatrzymanie prawa jazdy dłużnika alimentacyjnego zgodne z konstytucją

W dniu dzisiejszym Trybunał Konstytucyjny, wydał wyrok, w którym stwierdził, iż zgodne z Konstytucją są przepisy ustawy o pomocy osobom uprawnionym do alimentów, umożliwiające dłużnikowi alimentacyjnemu, zatrzymanie prawa jazdy. Może na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że jest to "niesprawiedliwe" jednakże przy głębszej analizie orzeczenia i motywów, przechodzi się do wniosku, że ta forma dyscyplinowania dłużnika jest mimo wszystko zasadna.

Wartym uwagi jest to, iż taka sytuacja nie następuje "automatycznie" ale musi być po stronie dłużnika bierność, co więcej musi być uporczywe uchylanie się od regulowania zobowiązań alimentacyjnych.

zob. : http://www.lex.pl/czytaj/-/artykul/tk-zatrzymanie-prawa-jazdy-dluznika-alimentacyjnego-zgodne-z-konstytucja


zapraszam do dyskusji.

pozdrawiam
Bartosz Strugaru



czwartek, 14 listopada 2013

z cyklu - dziś pytanie, dziś odpowiedź: podarty banknot - co z nim zrobić?


Zużyte lub uszkodzone banknoty i monety Narodowego Banku Polskiego można wymienić na nowe w kasie dowolnego banku działającego w Polsce.

Banki zobowiązane są – na mocy zarządzania prezesa Narodowego Banku Polskiego z 15 stycznia 200 3 roku – wymienić zniszczony banknot, jeśli więcej niż 45 proc. jego pierwotnej powierzchni zachowało się w jednym kawałku i możliwe jest rozpoznanie jego nominału.

Banknot, który zachował od 45 do 75 proc. pierwotnej powierzchni, zostanie wymieniony za połowę jego wartości nominalnej.

Banknot, który zachował ponad 75 proc. powierzchni, a także banknot przerwany bądź poplamiony, bank wymieni za jego pełną wartość nominalną. Również banknoty, na których został umieszczony trwale napis bądź rysunek lub inny znak podlega wymianie w pełnej wartości nominalnej banknotu.

Wymienione banknoty lub ich części włączane są do paczek banknotów zniszczonych o tym samym nominale. Wymienione przez banki części banknotów sklejane s ą w pełne banknoty i włączane do paczek banknotów zniszczonych o tym samym nominale. Dopuszcza się także łączenie dwóch dowolnych części pochodzących z banknotu o tej samej wartości nominalnej.

Ogólna zasada odnosząca się do zniszczonych lub zużytych monet jest taka, że ich wymiana jest możliwa tylko wówczas, jeśli zachował się w całości przynajmniej jeden element monety – rdzeń lub pierścień.


pozdrawiam
Bartosz Strugaru

środa, 15 maja 2013

sprawy z praktyki zawodowej (1) - przywłaszczenie pojazdu

z praktyki zawodowej
Witajcie, do Kancelarii trafiła niedawno sprawa, której stan faktyczny wygląda następująco.

Roman R. prowadzi działalność gospodarczą polegającą na wynajmowaniu pojazdów dostawczych. W dniu 15 maja 2000 roku wynajął Leszkowi P. pojazd na podstawie umowy najmu. Przedmiotowy pojazd miał być użytkowany przez Leszka P. 2 dni robocze. Termin zwrotu pojazdu strony określiły na dzień 17 maja 2000 roku na godz. 15. Tego dnia Leszek P. nie zjawił się u Romana R., kontakt telefoniczny nie przynosił skutku, jak również nie uczynił tego następnego dnia. W związku z powyższym, Roman R. zgłosił ten fakt na Policję.

W trakcie czynności w ramach dochodzenia, Policja ustaliła, iż Leszek P. posłużył się do zawarcia umowy najmu, skradzionym kilka miesięcy wcześniej dowodem osobistym i prawem jazdy Krzysztofa S. Finalnie postępowanie z uwagi na nie wykrycie sprawy i nie ujawnienie pojazdu, zostało umorzone.

W związku z powyższym, Roman R. w ramach zawartej umowy AC dla pojazdu, zgłosił do Ubezpieczyciela wniosek o likwidację szkody i wypłatę równowartości pojazdu. Ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania uzasadniając to tym, iż zachowanie Leszka P. miało charakter przywłaszczenia, które nie korzysta z ochrony w ramach AC.

Pytania do casusu:
1.    Czy zachowanie ubezpieczyciela było prawidłowe?
2.    Czy Romanowi R. należy się odszkodowanie w ramach polisy AC?
3.    Jakie prawne możliwości dochodzenia ewentualnego roszczenia ma Roman R.









pozdrawiam
Bartosz Strugaru
SEGO INVESTMENT